Morele !

Zupełnie przypadkiem odkryłam cudowne i wręcz natychmiastowe działanie suszonych moreli na mój organizm!:) Suszone owoce jeść przy diecie i wysiłku treningowym trzeba, i to nie ulega wątpliwości. Z suszonych owoców najbardziej lubię gruszki, jabłka i morele właśnie. Zwykle ich nie kupuję, podjadam jedynie podczas  pieczenia ciast, stąd kojarzą mi się ze świętami i rodzinnym domem. […]

Szaleństwo!:)

Dzisiaj pokonałam samą siebie. 60 minut na orbitreku bez przerwy! Cud! Tak, niektórym to wyda się żałosne, ale dla kogoś, dla kogo 5 minut na tym urządzeniu kończyło się palpitacją serca- bynajmniej nie dlatego, że się zobaczyło pięknego trenera, te 60 minut to wielki wyczyn. Kaloriometr wskazał 500 spalonych kcal. Ładnie, chociaż to oczywiście tylko […]

Idzie ku dobremu!

Myślę, że jest dobrze. Trzymam się swojej diety, ćwiczę i jestem zdeterminowana. Do tego wszystko odbywa się spokojnie, mam rozum w głowie i determinację. Pozdrawiam akcjaminus10.wordpress.com tym serdeczniej, że z racji PMS też wczoraj złamałam się na marshmallows! Stałam przy półce pełnej żelków, pianek i innych cudów techniki cukierniczej w przemysłowym wydaniu, napawałam oczy feerią […]

Biegać? Ale jak?

Biegać? Ale jak? Spowiadam się z ostatnich dni: sobota- obiad zły, bo kaloryczny- mięso w sosie-słodko-kwaśnym, potem na szczęście oszczędnie niedziela- obiad zły, bo zapiekanka na Kazimierzu. Miałam urodziny- musiałam!:) Góralska z ogórkiem i szczypiorkiem, mmmm…. Ten smak odchodzi w zapomnienie, musi… Lody truskawkowe z białym waflem w „Zbliżeniach” też długo mnie nie zobaczą, a ja […]

Dzien 3. i dzień 4.

  Tak więc mam kolejne dwa dni nowego stylu życia za sobą;) W tym czasie nie zjadłam nic słodkiego, a to jest powód do dumy. Obiady mojej diety mają to do siebie, że szybko się je robi- z tego co zwykle i tak jest w lodówce; nie trzeba kombinować wychodząc z pracy, co ugotować. Jest […]

Dzień 2- obiad, siłownia, peeling

Dzień był dobry. Obiad był dobry- łosoś wędzony, gotowana zielona fasolka, pomidory, seler naciowy i oliwki. Smacznie, zdrowo i bez katowania się! Ani grama słodyczy, soli szczypta, wody też niestety za mało. O wodzie napiszę w osobnej notce. Tymczasem wszem i wobec ogłaszam początek mojej wielkiej przygody z siłownią!:) Najpierw zapisałam się na Zumbę (z […]

Dzień 1. Obiad

Zaczęło się standardowo: filet z kurczaka w ziołach, bez soli; szpinak liściasty na oliwie oliwek z czosnkiem. Będę zamieszczać tutaj kulinarne wybryki lub pójścia na łatwiznę, to będzie dodatkową motywacją i sposobem na kontrolę tego, co jem. W swoim życiu tylko raz byłam na poważnej diecie. Dieta była poważna, bo kopenhaska, ja natomiast poważna nie […]

WZLOTY I UPADKI

  Tak się składa, że zawsze miałam tendencje do tycia. Owszem, jest to świetna wymówka: „jestem gruba i będę gruba, czy zjem batonika czy go nie zjem”…. „Zjadłam już jedno ciastko, zjem i drugie- w końcu i tak tyję”…. Na ruch sprecyzowany jakoś nigdy nie wystarczało mi czasu i ochoty- z naciskiem na „ochoty”. Jako […]