Dzien 3. i dzień 4.

ObrazekObrazek

 

Tak więc mam kolejne dwa dni nowego stylu życia za sobą;) W tym czasie nie zjadłam nic słodkiego, a to jest powód do dumy. Obiady mojej diety mają to do siebie, że szybko się je robi- z tego co zwykle i tak jest w lodówce; nie trzeba kombinować wychodząc z pracy, co ugotować. Jest lato, jest łatwiej.

Wczoraj na siłowni lekko przesadziłam, bo dzisiaj rano nie byłam w stanie poruszyć! W tym momencie czuję, że na szczęście rozchodziłam ten zdrowy ból. Pół godziny na bieżni, pół godziny na stepie, rowerek i ćwiczenia na „fotelu ginekologicznym”. Do tej pory tylko widziałam, że mam uda. Teraz także to czuję!!!;) W poniedziałek idę na trening wprowadzający z trenerem. Będę musiała pokazać obcemu facetowi pupę, i to na własne życzenie…

Na siłowni jednak przekonałam się, że nie takie rzeczy ci trenerzy widzieli. Przekonałam się też, że nie jestem tak gruba, bym nie mogła być po prostu szczupła, a także o tym, że podczas biegu serce nie wypada przez gardło, mózg nie wylewa się uszami, a nogi nie wchodzą do pupy.

W nagrodę za te odkrycia biegnę na Plac Imbramowski po kwiaty. Omijam windę, oczywiście.

Zastanawiam się tylko, co zrobię na urodzinach grillowych;)

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s