Biegać? Ale jak?

Biegać? Ale jak?

Spowiadam się z ostatnich dni:

sobota- obiad zły, bo kaloryczny- mięso w sosie-słodko-kwaśnym, potem na szczęście oszczędnie

niedziela- obiad zły, bo zapiekanka na Kazimierzu. Miałam urodziny- musiałam!:) Góralska z ogórkiem i szczypiorkiem, mmmm…. Ten smak odchodzi w zapomnienie, musi… Lody truskawkowe z białym waflem w „Zbliżeniach” też długo mnie nie zobaczą, a ja ich. Chociaż mój osobisty trener personalny, czyli Brat, orzekł, że w ostateczności lody jeść mogę, a w ogóle skoro lubię słodycze, to mogę sobie robić dzień przyjemności w niedzielę i zjeść coś jednego małego. To jest jakieś wyjście, aczkolwiek wolę walczyć ze sobą niż ulegać pokusom tego świata. Ciekawe, co by na to Sęp-Szarzyński…

ps. mam nawet zdjęcia z czasu rozpusty, wrzucę je, jak dostanę od brata:)

W poniedziałek, czyli wczoraj, miałam trening wprowadzający. Zadowolona jestem bardzo. Trening oczywiście nie z Bratem, a z bardzo sympatycznym panem, który powiedział, że jestem szczupła (i chwała mu za to, bo to mnie zmotywowało dodatkowo!). Dostałam kilka fajnych wskazówek, będę walczyć z udami i wzmacniać brzuch- to na początek. Pomiar wyników w połowie czerwca, więc dam z siebie wszystko!

Kazał pan biegać. Nie za długo, nie za krótko, lecz w sam raz. Kazał pan dbac o kregosłup, , bo odcinek lędźwiowy fika przy prawie każdym ćwiczeniu. Pływać pan kazał, i robić śmieszne ruchy na krawędzi łóżka. A na koniec powiedział: będzie dobrze!:)

Będzie!

Co prawda nie wiem, jak biegać, ale Pet Shop Boys na pewno mi podpowie (dzą).

Czołem!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s