Co w trawie piszczy, kiedy nic nie słychać?

 

orbitrek-magnetyczny-hs-40-e_0_b

 

Siedzę cicho jak mysz pod miotłą. Co się dzieje? Wakacje. Brak zorganizowania i czasu na cokolwiek, jakkolwiek śmiesznie i niedorzecznie to brzmi:) Co jakiś czas robię sobie rachunek sumienia wobec tego co jem, jak się ruszam, i czy w ogóle się ruszam, bo jeść jem dosyć solidnie;)

Jak na mnie przystało- są wzloty i upadki. Dzień z hektolitrami wody i dzień z dwoma Grześkami – wafelkami w sensie…

Wieczór z wielką werwą do siłowania się na moim ukochanym Orbim, który rozgrzewa mnie do czerwoności, i wieczór z telewizorem i chrupkami na kanapie. Hormony, nastroje… cóż poradzić. Jestem jednak spokojna. Waga spadła trochę- jakieś 4kg, trochę ruchu jest i refleksja nad jedzeniem też (szkoda, że czasem to tylko refleksja a nie zdrowy nawyk). Nie przeskoczę swoich fizjologicznych słabości do zjedzenia cukru trakcie PMS. Wolę zjeść batonika niż rozszarpać wszystko w drobny wiór…

 

Kolejny post o skórze. Tzn. o tym, jak dbam o skórę latem.

Pozdrawiam.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s